home > polish > straznica onz

Przynależność Strażnicy do ONZ

tłumaczenie:
Marek Boczkowski
prawdziweobliczewts.info

W roku 1992 Strażnica została Członkiem Stowarzyszeniowym NGO przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Stało się tak pomimo dziesięcioleci potępiania ONZ jako szkarłatnej bestii z Księgi Objawienia. W efekcie tego wielu Świadków Jehowy zerwało ze Strażnicą uważając jej posunięcie za obłudny i nieuczciwy rozdział w historii tej religii.

 

     Dociekania o powiązaniu Świadków Jehowy z ONZ     

Sekta oskarżona o hipokryzję za stowarzyszenie się z organizacją, którą uważa za demoniczną

"Zwracamy się z prośbą do Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby zbadała dlaczego przyznała status stowarzyszeniowy Świadkom Jehowy, założonej w USA fundamentalistycznej sekcie, która określa ONZ mianem szkarłatnej bestii przepowiedzianej w Księdze Objawienia. Oburzeni członkowie tej 6-milionowej grupy, która posiada 130,000 wyznawców w UK, oskarżają wiekowe ciało kierownicze Świadków o hipokryzję ze względu na potajemne nawiązanie współpracy z organizacją, którą wciąż otwarcie potępia ono apokaliptycznym językiem. Samo ONZ przyznało wczoraj, że jest zaskoczone, iż sekta - której oficjalna nazwa brzmi Watchtower Bible and Tract Society of New York - figuruje w ich spisie organizacji pozarządowych od niemal 10 lat."

- The Guardian z 8 października 2001, autor: Stephen Bates

Kliknij tutaj aby zapoznać się z wymianą korespondencji pomiędzy Strażnicą a Bates'em, jaka nastąpiła po artykule w The Guardian.

W 1991 roku Nowojorskie Towarzystwo Biblijne i Traktatowe - Strażnica złożyło aplikację o Członkostwo Stowarzyszeniowe w Departamencie Informacji Publicznych przy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UN DPI) jako Organizacja Pozarządowa (NGO) i pozostawało jego członkiem aż do roku 2001. Jest to rodzaj najbliższej współpracy jaką NGO może nawiązać z ONZ. Aplikację odnawiano co roku i zostało to publicznie potwierdzone.

Uczestnictwo to doprowadziło do zgorszenia wielu braci, gdyż:

  • Wobec siebie Strażnica stosuje podwójne standardy w porównaniu do wymagań stawianych jej członkom,

  • Tego rodzaju członkostwo jest hipokryzją biorąc pod uwagę historię Strażnicy potępiającą chrześcijaństwo za takie samo postępowanie,

  • Strażnica podała swoim członkom kłamliwe informacje w próbach wyjaśnienia im całej sytuacji.

Ze względu na olbrzymią ilość zapytań dotyczących tej sprawy, ONZ opublikowało oświadczenia potwierdzające swoje związki ze Strażnicą [po prawej stronie przedstawiamy polskie tłumaczenia poniższych dokumentów].

 

Na internetowej stronie Organizacji Narodów Zjednoczonych pojawił się oficjalny list opisujący ten status:

Kliknij tutaj, aby pobrać wysokiej rozdzielczości kopię w formacie pdf. Pierwotnie oświadczenie zamieszczone było pod adresem un.org/dpi/ngosection/pdfs/watchtower.pdf, lecz zostało przeniesione do działu http://search.un.org. Jest także dostępne na web.archive.org.

Mówiąc w skrócie, z powyższego listu wynika, że Strażnica była stowarzyszona jako NGO w ONZ, a przystąpienie wymagało zaakceptowania następujących spraw:

  • że NGO podziela wartości zawarte w Karcie Narodów Zjednoczonych;
  • ma wykazywać się aktywnością w sprawach podejmowanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych i udowadniać zdolności w docieraniu do wyznaczonych podmiotów lub wyspecjalizowanych środowisk, takich jak pedagodzy, przedstawiciele mediów, opiniotwórcy czy przedsiębiorcy;
  • zobowiązać się i wdrażać skuteczne programy informacyjne o działalności ONZ przez wydawanie okólników, biuletynów i ulotek, organizowanie konferencji, seminariów i debat, a także zjednywanie współpracy środków masowego przekazu.

Od chwili powołania do istnienia Organizacji Narodów Zjednoczonych w roku 1945, od stowarzyszonych z nią NGO wymagano "wspierania działań Narodów Zjednoczonych". Zostało to powtórzone na Radzie Gospodarczo-Społecznej w 1968 roku.

W 1968 r., w Rezolucji Rady Gospodarczej i Społecznej 1297 (XLIV) z 27 maja wezwano DPI do stowarzyszenia z organizacjami pozarządowymi [NGO], mając na uwadze literę i ducha swojej Rezolucji 1296 (XLIV) z 23 maja 1968 r., w której oznajmiono, że NGO "... podejmą się wspierania działalności Narodów Zjednoczonych i które posiadają środki do rozprzestrzeniania informacji na temat celów i działalności ONZ w zgodzie ze swoimi własnymi dążeniami i celami oraz z naturą i zakresem ich kompetencji i sferą działalności".

[źródła: UN and Civil Society, ONZ - organizacje pozarządowe; zobacz też: Economic and Social Resolution 1297 (XLIV), 27 May 1968]

Kopia formularza zgłoszeniowego z roku 1991, który wypełniła Strażnica, ukazuje, że wymagane było coroczne dostarczanie sprawozdań do Organizacji Narodów Zjednoczonych. Napisano tam, aby wraz z wnioskiem:

...dostarczyć nam potwierdzenie statusu o niedochodowej działalności waszej organizacji wraz z corocznym sprawozdaniem o jej działaniach na rzecz Narodów Zjednoczonych.

Wstęp do formularza stowarzyszeniowego

Kliknij na obrazek w celu powiększenia

1991 united nations application form 1991 united nations application form 1991 UN application form page 3 1991 united nations application form
strona 1                       strona 2                       strona 3                      strona 4

W dalszej części przedstawimy kilka artykułów Strażnicy z lat 1990., które wychwalają dążenia Organizacji Narodów Zjednoczonych, co najwyraźniej było próbą sprostania powyższym wymaganiom.

Podwójne standardy

Aplikacja złożona w Organizacji Narodów Zjednoczonych to dowód podwójnych standardów, zwłaszcza w porównaniu z wymaganiami, które Strażnicza nakłada na swoich członków. Strażnica stawia sprawę jasno - podjęcie zatrudnienia w nieakceptowanej przez nich organizacji stawia taką osobę na równi z ową organizacją, nawet jeśli zajmowane w niej stanowisko nie wiąże się bezpośrednio z niedozwolonymi praktykami.

*** The Watchtower z 15 lipca 1982, s.26 [Strażnica nr22 z 1982, s.16]***

[Ramka na stronie 16]

Czynniki, które należy uwzględnić przy wyborze zatrudnienia

(...)

Czy tego rodzaju praca została potępiona w Biblii?

Biblia potępia między innymi kradzież, bałwochwalstwo, niewłaściwe obchodzenie się z krwią, toteż chrześcijanin w zasadzie nie może zatrudnić się tam, gdzie bezpośrednio popierałby takie poczynania.

Czy wykonywana praca do tego stopnia wiąże chrześcijanina z potępioną praktyką, że wyraźnie czyni go współwinnym?

Nawet portier i sekretarka w banku krwi albo w fabryce produkującej wyłącznie broń są bezpośrednio związani z pracą sprzeczną ze Słowem Bożym.

Zwykłe członkostwo w nieakceptowanej organizacji, takiej jak YMCA (Young Men's Christian Association – Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej), uważane jest za odstępstwo i skutkuje powołaniem komitetu sądowniczego.

*** The Watchtower z 1 stycznia 1979, ss.30,31 ***

● Czy prawdą jest, że z powodów religijnych Świadkowie Jehowy nie mogą być członkami YMCA (Young Men’s Christian Association)?

Tak, to prawda. Już jakiś czas temu zdaliśmy sobie sprawę, że YMCA, chociaż nie jest kościołem jako takim, to z pewnością stoi w jednym szeregu z religijnymi organizacjami chrześcijaństwa w upowszechnianiu współpracy międzywznaniowej.

(...)

Przyłączając się do YMCA w charakterze jej członka, dana osoba akceptuje czyli udziela poparcia ogólnym celom i zasadom tej organizacji. (...) Członkostwo oznacza, że ktoś taki staje się integralną częścią tej organizacji założonej na ściśle określonych zadaniach religijnych, obejmujących upowszechnianie współpracy międzywyznaniowej. Tym samym, dla Świadków Jehowy zostanie członkiem tego typu tak zwanego chrześcijańskiego stowarzyszenia będzie równoznaczne z odstępstwem.

Uczestniczenie w sprawach politycznych uznawane jest za brak zachowania neutralności. Podręcznik dla starszych wymienia podjęcie takich działań wśród rzeczy, poprzez które dany Świadek sam daje do zrozumienia, iż odłącza się od zboru.

*** "Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę", 1991, s.140 ***

Świadkowie Jehowy zachowują neutralność wobec politycznych i militarnych spraw narodów (Jana 17:16; rs ss.192-198).

(...)

Prawdziwi chrześcijanie 'nie należą do świata', toteż członek zboru, który narusza neutralność chrześcijańską i nie okazuje skruchy, sam się odłącza od neutralnego zboru (Jana 15:19; 17:14-16, NW; w82/14, ss. 23,24).

*** "Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę", 1991, s.96 ***

Patrząc na te wypowiedzi, nie może być żadnych wątpliwości, że Towarzystwo Strażnica złamało swoje własne zasady, gdy złożyło wniosek o przyjęcie w szeregi Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Krytykowanie chrześcijaństwa

Przez całe dziesięciolecia Organizacja Narodów Zjednoczonych była lżona przez Strażnicę, która opisywała ją jako część szatańskiego systemu przeznaczonego na zagładę.

*** The Watchtower z 15 września 1984, s.15 [Strażnica nr11 z 1985, s.12] ***

Istotnie, ONZ nie jest błogosławieństwem, mimo że duchowni chrześcijaństwa oraz rabini żydowscy modlą się o błogosławieństwo niebios dla tej organizacji. W gruncie rzeczy stanowi ona "obraz dzikiego zwierza", bestii, która symbolizuje widzialną organizację polityczną "boga tego systemu rzeczy", Szatana Diabła. Toteż już wkrótce zagłada dosięgnie zarówno ONZ, jak i całą ową przyrównaną do zwierza organizację.

Także chrześcijaństwo było regularnie potępiane za swoje związki z Narodami Zjednoczonymi i odmalowywano je jako Nierządnicę jeżdżącą na plecach proroczej szkarłatnej bestii.

*** The Watchtower z 15 listopada 1963, s.697 [Strażnica nr18 z 1964, s.9] ***

Nad przywróconym do życia szkarłatnym dzikim zwierzęciem ci mieszkańcy ziemi zdumiewali się pełni podziwu. Wielkim zaufaniem obdarzono jego możliwości jako siły na rzecz pokoju i bezpieczeństwa światowego. Pokładano w nim wielkie nadzieje i nadawano mu określenie, które z biblijnego punktu widzenia były stanowczo bluźniercze. Dlaczego? Ponieważ "dzikiemu zwierzęciu" przypisano zdolności i przydzielono zadania, które w rzeczywistości należą jedynie do Królestwa Bożego i jego Mesjasza, czyli Chrystusa. Niegdyś, w roku 1919, Liga Narodów z całą powagą nazwana została "politycznym wyrazem. Królestwa Bożego na ziemi". A teraz Organizację Narodów Zjednoczonych, spadkobierczynię tamtej Ligi, nazwano najlepszym środkiem do utrwalenia pokoju, co więcej, "ostatnią nadzieją na pokój". Tak więc widzimy dziś to w rzeczywistości, co apostoł Jan widział symbolicznie, że szkarłatne dzikie zwierzę jest 'pełne imion bluźnierstwa'. Takie wyrazy podziwu dla niego nie nakłaniają zwolenników fałszywej religii do wielbienia Jehowy, Boga i Stwórcy, lecz do bałwochwalczego czczenia tworu ludzkiego, wyobrażenia politycznego, międzynarodowej organizacji światowego pokoju i bezpieczeństwa. — Obj. 17:3.

*** Babylon The Great Has Fallen! Gods Kingdom Rules, 1963, s.577 *** oraz *** Strażnica nr19 z 1968, s.8 ***

*** The Watchtower z 1 września 1987, s.20 [Strażnica nr2 z 1988, s.14] ***

ONZ to w gruncie rzeczy światowe przymierze, zwrócone przeciwko Jehowie Bogu oraz żyjącym na ziemi oddanym Mu Świadkom.

Jeszcze w roku 1991 Strażnica ostro skrytykowała chrześcijaństwo za powiązania z Organizacją Narodów Zjednoczonych:

*** Strażnica z 1 czerwca 1991, s.17 ***

Gdyby chrześcijaństwo szukało pokoju u tego Króla ustanowionego przez Jehowę, mogłoby uniknąć nadciągającej gwałtownej powodzi (por. Łukasza 19:42-44).

Niestety, chrześcijaństwo postępuje inaczej. Zabiegając o pokój i bezpieczeństwo, wkrada się w łaski przywódców politycznych, i to wbrew biblijnej przestrodze, że przyjaźń ze światem oznacza wrogość wobec Boga (Jakuba 4:4). Co więcej, w roku 1919 zdecydowanie zaleciło Ligę Narodów jako niezawodną nadzieję na pokój dla ludzkości. Od roku 1945 pokłada ufność w Organizacji Narodów Zjednoczonych (por. Objawienie 17:3, 11). Jak ściśle współpracuje z tą organizacją?

Uzmysławia to niedawno wydana książka, w której podano następujące fakty: "Przy ONZ działają co najmniej 24 instytucje katolickie. Wizytę w tej międzynarodowej organizacji złożyło szereg czołowych przywódców religijnych. Najbardziej pamiętna była wizyta Jego Świątobliwości papieża Pawła VI na sesji Zgromadzenia Ogólnego w roku 1965 oraz papieża Jana Pawła II w roku 1979. W wielu religiach opracowano treść specjalnych modlitw, pieśni i nabożeństw w intencji ONZ. Przodują pod tym względem katolicy, unitarianie, baptyści i bahaiści".

Ten wyrwany z kontekstu cytat zamieszczony w powyższej Strażnicy pochodzi z książki Roberta Mullera New Genesis Shaping a Global Spirituality, wydanej w roku 1982, rozdział 6. Pominięte zdanie brzmi:

Wszystkie główne religie świata są akredytowane w ONZ jako organizacje pozarządowe. Dla przykładu, przy ONZ działają co najmniej 24 instytucje katolickie.

Ukazuje to, że Strażnica skrytykowała Kościoły za ich akredytację w charakterze organizacji pozarządowych (NGO) niecałe 12 miesięcy wcześniej, zanim sama złożyła swoją aplikację o przyjęcie w poczet członków ONZ, a jej przedstawiciele zaczęli co tydzień bywać w bibliotece oraz na publicznych zebraniach ONZ.

Zmiana melodii

Kiedy kładziono podwaliny pod ustanowienie Ligi Narodów, Strażnica zachwalała i gorąco wpierała jej zalety:

*** The Watch Tower z 15 lutego 1919, s.51 [Strażnica z 15 lutego 1919, s.51] ***

W sercach naszych znajdujemy pełen podziw dla wzniosłych zasad objętych proponowaną Ligą Narodów, dla zasad ułożonych niewątpliwie przez ludzi nieświadomych wielkiego planu Bożego. Ale fakt ten tembardziej każe nam podziwiać te wzniosłe idee, proponowane przez tych ludzi.

(...) Naprawdę pomysł jest idealny i na małą skalę zbliża się do tego, co Bóg obiecał wprowadzić na ziemi po czasie wielkiego ucisku.

W późniejszym czasie Strażnica stała się tubą regularnie potępiającą Ligę Narodów i Organizację Narodów Zjednoczonych, określając ją bluźnierczą i bałwochwalczą organizacją, a nawet przypięła jej etykietkę szkarłatnej bestii z Objawienia.

*** Mans Salvation out of World Distress at Hand!, 1975, ss.339,340 ***

Rzeczywiście, 138 organizacji członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych wie, że chrześcijańscy świadkowie Jehowy nie są częścią chrześcijaństwa i nie są w żadnej mierze częścią nierządnego Babilonu Wielkiego. Wiedzą oni, że świadkowie Jehowy nie mieszają się w brudną politykę tego świata i nawet nie próbują ujeżdżać symbolicznej szkarłatnej bestii mającej siedem głów i dziesięć rogów.

*** Awake! z 8 grudnia 1990, s.24 [Przebudźcie się! z 8 lutego 1991, s.28] ***

[Rządy ludzkie] uknuły najbardziej zuchwałe i prowokacyjne sprzysiężenie przeciw władzy Bożej, jakie kiedykolwiek zawiązano (por. Izajasza 8:11-13). Uczyniły to nie raz, lecz dwukrotnie, powołując do życia najpierw Ligę Narodów, a potem Organizację Narodów Zjednoczonych.

Zaskakujące było więc, gdy w latach 1990. zaczęły ukazywać się liczne pochlebne artykuły opisujące szczytną pracę Organizacji Narodów Zjednoczonych.

*** Awake z 8 września 1991, ss.8,10 [Przebudźcie się! z 8 października 1991, ss.8,10] ***

W PREAMBULE Karty Narodów Zjednoczonych wyrażono takie oto szlachetne życzenia: "My, ludy Narodów Zjednoczonych, zdecydowane uchronić przyszłe pokolenia od klęski wojny, która za naszego życia dwukrotnie pogrążyła ludzkość w smutku, (...) i [pragnące] zjednoczyć nasze siły dla utrzymania pokoju i bezpieczeństwa między narodami, (...) postanawiamy połączyć nasze wysiłki dla osiągnięcia tych celów".

Czy ONZ 'osiągnęła te cele'? Czy skłoniła narody do zjednoczenia sił i zachowania pokoju oraz bezpieczeństwa? Jak dotąd nie, chociaż usilnie próbowała okazać się znacznie skuteczniejsza niż Liga Narodów.

(...)

Świadkowie Jehowy mocno wierzą, że Organizacja Narodów Zjednoczonych już niedługo odegra główną rolę na arenie światowej. Niewątpliwie będą to pasjonujące wydarzenia, a ich rezultaty wywrą przemożny wpływ na twoje życie. Zachęcamy cię, żebyś poprosił mieszkających w pobliżu Świadków Jehowy o więcej szczegółów na ten temat. Biblia wyraźnie wskazuje, iż ONZ już wkrótce otrzyma moc i władzę. Dokona wtedy zadziwiających rzeczy, które wprawią cię w zdumienie. Na pewno zachwyci cię też wiadomość, że bardzo bliskie jest naprawdę skuteczne rozwiązanie problemów świata, dające gwarancję wiecznego pokoju i bezpieczeństwa!

*** Strażnica z 1 października 1990, ss.3,7 ***

"MY, LUDY NARODÓW ZJEDNOCZONYCH, ZDECYDOWANE uchronić przyszłe pokolenia od klęsk wojny, która dwukrotnie za naszego życia wyrządziła ludzkości niewypowiedziane cierpienia, przywrócić wiarę w podstawowe prawa człowieka, w godność i wartość jednostki oraz w równouprawnienie mężczyzn, kobiet, w równość narodów wielkich i małych..." (z preambuły do Karty Narodów Zjednoczonych).

Na dzień 24 października 1995 roku przypada 50 rocznica utworzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Należy do niej obecnie 185 państw i wszystkie są zobowiązane przestrzegać jej pierwotnych zasad i zmierzać do celów wyłuszczonych w jej Karcie, a mianowicie: Utrzymywać międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo; tłumić akty agresji zagrażające pokojowi na świecie; rozwijać przyjazne stosunki pomiędzy narodami; chronić podstawowe swobody wszystkich ludzi bez względu na rasę, płeć, język lub wyznanie; doprowadzić do współdziałania międzynarodowego w rozwiązywaniu zagadnień o charakterze gospodarczym, społecznym czy kulturalnym.

W ciągu 50 lat swego istnienia ONZ podejmowała godne uwagi wysiłki na rzecz pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Zdaniem niektórych zapobiegła trzeciej wojnie światowej oraz masowej zagładzie ludzi wskutek ponownego użycia broni nuklearnej. Zaopatruje miliony dzieci w żywność i lekarstwa. W wielu krajach podnosi na wyższy poziom warunki zdrowotne, zapewniając między innymi wodę pitną oraz szczepionki przeciw groźnym chorobom. Ponadto udziela pomocy humanitarnej milionom uchodźców.

W dowód uznania dla tych osiągnięć Organizacja Narodów Zjednoczonych pięciokrotnie otrzymała pokojową nagrodę Nobla. Jednakże godny ubolewania jest fakt, iż w świecie, w którym żyjemy, dalej toczą się wojny.

(...)

W proroctwach biblijnych rządy ludzkie często są zobrazowane przez dzikie zwierzęta (Daniela 7:6, 12, 23; 8:20-22). Dlatego od dziesiątków lat Strażnica utożsamia dzikie bestie z 13 i 17 rozdziału Księgi Objawienia z obecnymi rządami światowymi. Zalicza się do nich Organizacja Narodów Zjednoczonych, którą w 17 rozdziale Księgi Objawienia przedstawiono jako bestię barwy szkarłatnej z siedmioma głowami i dziesięcioma rogami.

Jednakże ta biblijna symbolika nie usprawiedliwia braku szacunku wobec rządów czy ich przedstawicieli. Pismo Święte wyraźnie oświadcza: "Niech każda dusza będzie podporządkowana władzom zwierzchnim, bo nie ma władzy, jak tylko za sprawą Boga; istniejące władze zajmują swe względne pozycje za sprawą Boga. Dlatego ten, kto się sprzeciwia władzy, przeciwstawił się porządkowi Bożemu, ci zaś, którzy się mu przeciwstawiają, ściągną na siebie wyrok" (Rzymian 13:1, 2).

Zgodnie z tymi słowami Świadkowie Jehowy zachowują całkowitą neutralność w sprawach politycznych i nie mieszają się do spraw rządów ludzkich. Nigdy nie podżegają do rewolucji ani nie biorą udziału w bojkotowaniu prawa. Uważają raczej, że pewna forma władzy jest niezbędna do utrzymania prawa i porządku w społeczeństwie ludzkim (Rzymian 13:1-7; Tytusa 3:1).

Świadkowie Jehowy zapatrują się na ONZ tak, jak na inne rządy świata. Uznają, że istnieje ona za przyzwoleniem Bożym. Zgodnie z Biblią okazują wszystkim rządom należny szacunek i są im posłuszni, jeśli nie wymagają one od chrześcijan czegoś, co byłoby grzechem przeciw Bogu (Dzieje 5:29).

W listopadowym wydaniu Przebudźcie się! z 1998 roku poruszono temat Praw Człowieka, poświęcając kilka stron Organizacji Narodów Zjednoczonych.

*** Przebudźcie się! z 22 listopada 1998, ss.3,5 ***

PIĘĆDZIESIĄT lat temu świat z uwagą słuchał przemówienia pewnej kobiety w podeszłym wieku. Wygłosiła je 10 grudnia 1948 roku w Paryżu na sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w niedawno pobudowanym pałacu Chaillot. Ową wysoką kobietą, piastującą stanowisko przewodniczącej Komisji Praw Człowieka ONZ, była Eleanor Roosevelt, wdowa po prezydencie USA Franklinie D. Roosevelcie. Powstawszy z miejsca, mocnym głosem oświadczyła zebranym: "Stoimy dziś u progu wielkiego wydarzenia zarówno w dziejach Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak i ludzkości — Zgromadzenie Ogólne ma przyjąć Powszechną Deklarację Praw Człowieka".

(...)

Od czasu zatwierdzenia Deklaracji przetłumaczono ją na przeszło 200 języków i włączono do konstytucji wielu państw. Obecnie jednak niektórzy przywódcy uważają, że dokument ten wymaga rewizji. Innego zdania jest sekretarz generalny ONZ Kofi Annan. Według przedstawicielki tej organizacji oznajmił on: "Tak jak nie trzeba poprawiać Biblii ani Koranu, podobnie nie trzeba poprawiać Deklaracji. Powinno się skorygować nie treść Deklaracji, lecz postępowanie jej zwolenników".

Jeszcze niedawno internetowa witryna Organizacji Narodów Zjednoczonych zamieszczała odnośnik do tego wydania Przebudźcie się! [www.unhchr.ch/udhr/materials/articles.htm], co daje słuszne podstawy sądzić, iż był to jeden z artykułów Strażnicy wysłanych do Organizacji Narodów Zjednoczonych jako część wymaganych corocznych sprawozdań. Chociaż witryna UNHCHR już nie istnieje, to jeszcze 1 sierpnia 2013 roku zarchiwizowaną kopię strony można było znaleźć na web.archive.org.

Przebudźcie się! z 8 grudnia 2000 roku poświęca wiele stron na omówienie pozytywnych aspektów prac Organizacji Narodów Zjednoczonych, a Przebudźcie się! z 22 czerwca 2001 roku omawia korzyści wynikające z wolontariatu na rzecz ONZ i zwraca uwagę na rosnące zapotrzebowanie na wolontariuszy.

                 

Zmiana nastawienia widoczna w podejściu Towarzystwa Strażnica do Organizacji Narodów Zjednoczonych w latach 1990. jednoznacznie pokrywa się z wymaganiami stawianymi w aplikacji ONZ dla stowarzyszonych z nią organizacji pozarządowych (NGO) w kwestii publicznego wspierania jej Karty.

Mętne usprawiedliwienia

W roku 2001 w brytyjskim dzienniku The Guardian wydrukowano wstępny artykuł rzucający światło na współpracę Strażnicy z Organizacją Narodów Zjednoczonych, co u wielu Świadków Jehowy wywołało spory szok. Dwa dni później Towarzystwo Strażnica potwierdziło swoją winę wycofując z ONZ swoje członkostwo. Strażnica wydała oświadczenie usprawiedliwiając w nim swoje działania, które brzmiało jak coś pomiędzy bagatelizowaniem sprawy a wypieraniem się zarzucanej nieuczciwości.

W liście do Biur Oddziałów członkostwo wyjaśniano jako wymaganie stawiane Działowi Redakcyjnemu Strażnicy przez ONZ w celu możliwości korzystania z ich biblioteki, twierdząc przy tym, że w roku 1991 niezbędne było zarejestrowanie się jako NGO, by nadal mieć dostęp do biblioteki ONZ. Stwierdzono także, że dowiedziawszy się, iż "dokumenty precyzujące warunki stowarzyszenia organizacji pozarządowych" uległy zmianie wycofano rejestrację.

Podobny w treści list został wysłany przez Biuro Informacyjne Świadków Jehowy do The Guardian.

Listy wysłane do The Guardian oraz do Biur Oddziałów zupełnie rozmijają się z prawdą. Nie było żadnych zmian w wymaganiach stawianych organizacjom pozarządowym (NGO), aby musiały spełnić określone warunki stowarzyszeniowe żeby uzyskać kartę wstępu do biblioteki. Na całym świecie działa obecnie ponad 400 bibliotek ONZ, z których każdy może korzystać. Począwszy od roku 1946 biblioteki ONZ mają te same zasady odnośnie korzystania z nich, a w roku 1991 nie nastąpiły żadne zmiany regulujące ich działalność.

Od roku 1946 Sekretariat Biblioteki Narodów Zjednoczonych im. Daga Hammarskjölda w Nowym Jorku zaczął organizować dystrybucję dokumentów i wydawnictw Organizacji Narodów Zjednoczonych dla zainteresowanych z całego świata poprzez gromadzenie ich w depozytach bibliotecznych. Obecnie na całym świecie istnieje ponad 400 bibliotek depozytowych zawierających materiały Organizacji Narodów Zjednoczonych od chwili przeznaczenia ich do takich zasobów, aż po dzień dzisiejszy. Każdy zainteresowany czytelnik może zaglądać do tych materiałów bez żadnych opłat we wszystkich bibliotekach zawierających owe archiwa.

[źródło: www.un.org/Depts/dhl/deplib/deplibsystem.htm]

Świadkowie piszący do Organizacji Narodów Zjednoczonych z prośbą o wyjaśnienia w sprawie dostępu do ich biblioteki otrzymywali odpowiedzi takie, jak ta zaprezentowana poniżej. List ten dowodzi, iż w celu korzystania z bibliotek ONZ nie jest wymagany status NGO.

Jednocześnie - co bardziej istotne - nie zaszły żadne zmiany w wymaganiach stawianych organizacjom pozarządowym (NGO), które wymuszałyby zgodę na "wspieranie" ideałów Narodów Zjednoczonych. Stwierdza to niżej ukazany list z 2002 roku skierowany do pewnego pytającego, a także oświadczenie prasowe z roku 1992.

Ale jeśli nawet byłoby prawdą, iż dostęp do biblioteki ONZ obwarowany był wymaganiem stowarzyszenia się z nimi jako NGO, to Towarzystwo bardzo wyraźnie dawało do zrozumienia swoim zwolennikom, że członkostwo w organizacji politycznej nigdy nie podlega usprawiedliwieniu i z pewnością możliwość korzystania z biblioteki jest bardzo kiepską wymówką.

Usprawiedliwienia Strażnicy doznają niepowodzenia na wielu płaszczyznach:

  • Dostęp do biblioteki nie jest uzasadnionym powodem, aby łamać swoje własne zasady;
  • Nie było żadnych wymagań, żeby przyłączyć się do ONZ w celu uzyskania dostępu do biblioteki;
  • W roku 1991 nie zaszły żadne szczególne zmiany w procesach aplikacyjnych;
  • Strażnica zobowiązała się do corocznego składania aplikacji w latach 1992-2001;
  • Przynależność do ONZ została wycofana jedynie z powodu rozgłosu medialnego. Jeżeli jakiś Świadek przyznałby się do grzechu tylko ze względu na to, że stał on się publicznie znany, to jest wysoce prawdopodobne, że starsi nie uznaliby takiego przyznania się za dowód skruchy;
  • Jeśli uznaje się, że jakiś Świadek sam porzuca swoje członkowstwo w wyznaniu poprzez przynależnośc do organizacji politycznych, to takie same mierniki powinny być zastosowane wobec Towarzystwa Strażnica.

Jakie były prawdziwe powody przyłączenia się Towarzystwa Strażnica do Organizacji Narodów Zjednoczonych? Bez szczerego wyjaśnienia ze strony Strażnicy możemy tylko o tym spekulować, chociaż najbardziej prawdopodobna wydaje się chęć zdobycia politycznego poparcia w uzyskaniu przez Strażnicę praw w krajach, w których podlega ona zakazowi działalności. Tak to wyjaśniono w pewnym wywiadzie udzielonym bezpośrednio po opublikowaniu artykułu w The Guardian. Rzecznik Strażnicy w Portugalii oświadczył, że rejestracja w Organizacji Narodów Zjednoczonych miała pomóc w wywalczeniu uznania w krajach rozwijających się. W wywiadzie przeprowadzonym przez dziennik Public z dnia 20 października 2001 r., portugalski przedstawiciel Strażnicy powiedział:

"Rejestracji jako Organizacja Pozarządowa dokonano tylko dlatego, że w ten sposób możesz udzielić humanitarnego wsparcia i chronić prawa człowieka w różnych krajach na świecie", powiedział gazecie PUBLIC Pedro Candeias, rzecznik Stowarzyszenia Świadków Jehowy w Portugalii. Jednakże S.Ś.J. w Portugali (które reprezentuje blisko 50 000 wyznawców) nie zna jeszcze oficjalnych powodów wycofania rejestracji.

Przedstawiciel powiedział, że grupa religijna, do której on należy odgrywa "istotną rolę" w pomaganiu społecznościom krajów, takich jak Angola, Bośnia, Gruzja, Rwanda i innych w Afryce oraz Ameryce Łacińskiej. "Wspomaganie tych państw było utrudnione i dlatego niezbędne było zarejestrowanie" WTBTS w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Lecz rejestracja ta - jak dodaje - nie narażała Świadków Jehowy na "żadne polityczne zaangażowanie" w ONZ.

[źródło: web.archive.org/web/20011119221025/http:/jornal.publico.pt/2001/10/20/Sociedade/S05.html]

Zaledwie 2 dni po tym wywiadzie Strażnica w oświadczeniu z 22 października zmieniła swoje oficjalne stanowisko, dementując powyższe wyjaśnienia i twierdząc, że chodziło jedynie o dostęp do biblioteki.

Postawa od roku 1990

Pomiędzy rokiem 1990 a 2000 w czasopiśmie Strażnica nastąpiło znaczące zmniejszenie nawiązań do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Jeszcze bardziej zauważalny spadek widać w tych miejscach, gdzie Strażnica wiąże Organizację Narodów Zjednoczonych z określeniem "dzika bestia".

Liczba odniesień do Organizacji Narodów Zjednoczonych w Przebudźcie się! od ponad czterdziestu lat pozostaje na mniej więcej tym samym poziomie, ale komentarze w Przebudźcie się! niemal wyłącznie dotyczą sytuacji na świecie i praw człowieka, a nie proroctw biblijnych i Bestii.

Zmiana nastawienia odmalowującego Organizację Narodów Zjednoczonych w pozytywnym świetle jest zrozumiała, gdyż Towarzystwo Strażnica próbowało zdobyć polityczny poklask. Jak wykazano to w materiale o polityce, Towarzystwo Strażnica aktywnie angażuje się w obszarach politycznych, które wspierają ich swobody w tej dziedzinie.

Podsumowanie

Barbara Anderson pracowała w Dziale Redakcyjnym w roku 1992, kiedy Ciro Aulicino powiedział jej, że w środowe wieczory zamierza odwiedzać Organizację Narodów Zjednoczonych i przynosić stamtąd materiały dla Działu Redakcyjnego oraz uczestniczyć w zebraniach, które wymagały specjalnej przepustki. Ciro był także autorem serii artykułów wstępnych w Awake! z 8 września 1991 roku [Przebudźcie się! z 8 października 1991, ss.1-10]. Członkowie Ciała Kierowniczego byli świadomi stowarzyszenia z ONZ, gdyż ówcześni członkowie Komitetu Redakcyjnego - Barry, Barr i Klein - autoryzowali artykuły o Organizacji Narodów Zjednoczonych. Także Jaracz musiał mieć taką świadomość, ponieważ Robert Johnson, którego podpis widnieje na wniosku przyłączeniowym, bezpośrednio podlegał Jaraczowi w Dziale Służby. W spisie organizacji pozarządowych (NGO) z roku 1993 na str. 244 wymieniono Barry'ego jako przedstawiciela Strażnicy, Ciro jako Głównego Reprezentanta, a Johnsona jako Reprezentanta Zastępczego. [Zobacz: Ciro Aulicino Courts the United Nations.] Lloyd Barry i Ciro Aulicino figurowali w tych spisach aż do roku 2000 (skan po lewej). Po śmierci Barry'ego w 1999 jego miejsce zajął Don Adams, prezes Towarzystwa Strażnica (skan po prawej), przy czym Głównym Reprezentantem nadal był Aulicino.

W latach 1960-tych Ciało Kierownicze podjęło odgórną decyzję, że Świadkowie z Malawii nie mogą przyjmować legitymacji partyjnej w tym jednopartyjnym kraju. W rezultacie w latach 1963-1992 wiele tysięcy niewinnych Świadków straciło życie, zostało zgwałconych i wysiedlonych (Rocznik ŚJ - 1999, ss.149-223). Podczas gdy te okropności dotykały zwolenników wytycznych podawanych przez Strażnicę, ich Biuro Główne ignorowało te same wytyczne poprzez polityczny flirt z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Przywódcy Strażnicy swobodnie szafują swoją władzą do wykluczania ze społeczności członków stowarzyszających się lub pracujących dla organizacji, których działalność stoi w sprzeczności z zasadami Strażnicy, jednocześnie wychwalając współwyznawców, którzy zmarli na skutek trzymania się ich wytycznych. Z drugiej strony Strażnica łamie swoje własne zasady - żeby dostać przepustkę do biblioteki. Nigdy nie padły z ich strony żadne przeprosiny czy przyznanie się do złego postępowania; skończyło się raczej na krótkiej i kłamliwej próbie stworzenia wrażenia, że był to nierozważne, aczkolwiek uzasadnione posunięcie. Czy można się zatem dziwić, że Świadkowie opuszczają Organizację w poczuciu zgorszenia taką hipokryzją?

creative commons copyright    Paul Grundy  2005 - 2016